Przepyszna botwinka z jajkiem

Jak obiecałam - tak piszę :) Nasza botwinka była trochę kombinowana z braku większej ilości  liści, ale wyszła przepyszna.

Botwinka z jajkiem

Do garnka wlewamy wodę, wrzucamy kilka buraczków pokrojonych w kostkę (chyba że mamy takie malutkie z botwinkowych liści, to wtedy tamte wrzucamy), rosołową kostkę i gotujemy.

W między czasie wyciągamy z lodówki (no przynajmniej ja wyciągnęłam) Botwinkę:




Myjemy ją, kroimy i wrzucamy do zupy.

Zupę przyprawiamy: solą, pieprzem, odrobiną cukru oraz soku z cytryny (dla uzyskania pięknej barwy).

W między czasie gotujemy jajka na twardo. Kroimy je na ćwiartki i wykładamy na talerze. Zalewamy zupą i JEMY!


A ona postanowiła zwiędnąć :(

Oczywiście Botwinka :) Chodziliśmy wkoło  niej, czailiśmy się. A ona rosła. I rosła. I ciągle odsuwaliśmy ten moment, kiedy ją zerwiemy, bo przecież Im większa Tym lepiej :)

Aż przyszedł ten dzień, kiedy to zajrzałam do skrzynki i zobaczyłam TO:




Niewiele myśląc uczyniłam wszystko by ją uratować. Tzn. najzwyczajniej w świecie wyrwałam ją z ziemi:




Nie wszystkie były duże, ale dosyć spore jednak. Na zupę się nadadzą :) No i buraczki to im nie wyrosły, ale nikt się tego po nich nie spodziewał. Poniżej jeden z okazów:




No i na koniec jeszcze całość moich wyhodowanych roślinek - buraczków. Grzecznie czekają do jutra, aż zrobimy z nich Botwinę :)

PS. Zajrzyjcie tu jutro - będzie Przepis i zdjęcie z botwinką w roli głównej :)


Ziemniaczki

Minęło dni kilka i ziemniaczki zaczęły wypuszczać zieloną roślinkę. Z dnia na dzień jest ona coraz większa. Nie chcę zapeszać, ale jak na razie wygląda to całkiem optymistycznie. Czekamy więc na następne etapy...





Do jedzenia wystąp !

Dziś Wielki Dzień!

Dziś Jemy naszą Pierwszą i jak na razie Jedyną Rzodkiewkę!

Krok 1 - wyrywamy i oczyszczamy:







Krok 2: robimy zbliżenie na Czerwony Korzonek




Krok 3: Odkrajamy co nie potrzebne, czyli Liście i ogonek. I dzielimy się na pół:




Krok 4: JEMY!

PS. Rzodkiewa była przepyszna, o pikantnym posmaku. Taka jak być powinna! <mniam>

PS2. Jutro wysiewam nowe :)

Czerwono-zielone szaleństwo

Kolejna odsłona - dziś Burak i Seler.

Skrzynka przestawiona, nie ma wiatru, jest za to wiele słoneczka. I jak? I pięknie! Wszystko wychodzi. Selery wszędzie, z lewej, prawej, w środku. Buraki? rosną , rozrastają się we wszystkich kierunkach, w górę, na boki, liści nawypuszczały co nie miara. I grubieją.. grubieją i robią się coraz bardziej smakowite.

Tym razem Będzie Botwinka !