Jeszcze małe co nieco

Zanim nam wyrosną te roślinki dodam jeszcze słów kilka:

Przeanalizowaliśmy poprzednią uprawę i tym razem co nieco pozmienialiśmy.

Przede wszystkim posadziliśmy roślinki głębiej i rzadziej. Wtedy wydaje mi się one wszystkie były zbyt płytko wysiane, więc nawet nie miały sposobności wykształcić korzenia (oczywiście te które ten korzeń wykształcają :) ). No i rzadziej - żeby miały Gdzie ten korzeń rozwijać.

Poza tym zmieniły się warunki klimatyczne. Teraz jest sporo chłodniej niż te 3-4 miesiące temu. Czasem może i ze 30 stopni nawet, ale wieczorami to już tak z 18cie, więc powinny rozwijać się trochę wolniej, a dzięki temu powinniśmy uniknąć tego, że szybko nam wyrosną, ale zanim dojrzeją to już zwiędną...

I jeszcze jedna ciekawa sprawa - otóż oczywiście nie wysiewałam roślinek do ustanej ziemi z poprzedniego razu, tylko ziemię ze wszystkich doniczek wymieszałam ze sobą, dodałam nieco świeżej i poupychałam na nowo do doniczek. W ziemi było jeszcze trochę nasion, które widocznie nie wykiełkowały. Tak więc, kiedy zaczną roślinki wybijać się do góry może nas co nieco zaskoczyć :D