Oczywiście jak się należało spodziewać jako pierwsze pojawiły się Niezawodne Groszki. Na te to zawsze można liczyć. Pierwsze kiełki pojawiły sie już chyba dnia trzeciego czy czwartego. I to nie takie maleństwa - od razu takie dosyć sporawe. I od razu całe rządki!
Oczywiście, żeby nie było, że to sobie wymyśliłam, wszystko udokumentowałam moim wspaniały aparatem :) I oto One:
